IN MEMORIAM
ARCHIWUM
FACEBOOK
Aktualności

Maria Klimczak 1937-2026

Urodziła się w Warszawie 27 lutego 1937 roku.Wywodziła się z rodziny inteligenckiej – była wnuczką Tadeusza Żerańskiego, znanego bibliofila i humanisty. To zapewne po nim odziedziczyła wrażliwość na kulturę, szacunek dla wiedzy i drugiego człowieka. Jej dzieciństwo naznaczyła jednak wojenna zawierucha, która zmusiła Ją i Jej mamę Zofię do ucieczki z Warszawy do Radomia. To tam Maria dorastała, tam ukończyła sławne gimnazjum im. Marii Konopnickiej i nawiązała przyjaźnie, które trwały całe Jej życie.

W 1955 roku wróciła do rodzinnej Warszawy, by studiować prawo na Uniwersytecie Warszawskim. To był czas, w którym Marysia rozkwitła. Była artystyczną duszą – śpiewała w Chórze Akademickim, tańczyła, działała społecznie. W tym studenckim wirze, w środowisku ZSP, poznała miłość swojego życia – Wiesława Klimczaka. Ich ślub w 1961 roku i wesele w „Hybrydach” były początkiem pięknej, wspólnej drogi. Byli parą, która aktywnie uczestniczyła w życiu towarzyskim i kulturalnym stolicy.

Zawodowo wybrała służbę. Po okresie pracy w Polskiej Akademii Nauk założyła togę sędziowską. Jako sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ odnalazła swoje powołanie w Wydziale Rodzinnym i ds. Nieletnich. To praca wymagająca nie tylko wiedzy ale i humanizmu, który miała we krwi. Maria przez lata z empatią decydowała o losach dzieci i rodzin. Służyła sprawiedliwości aż do 2002 roku, kiedy przeszła w zasłużony stan spoczynku, który do końca życia wykorzystywała na aktywność społeczną, przede wszystkim w kontynuację dzieła Jej męża, Wiesława w Ogólnopolskiej Komisji Historycznej Ruchu Studenckiego oraz w Stowarzyszeniu Obywatelskim „Dom Polski”.  
Ale Maria to przede wszystkim rodzina. W 1965 roku została mamą Jacka. Razem z Wiesławem stworzyli dom otwarty, pełen gości. Ich azylem była działka i ogród – ich „oczko w głowie”. Kochali przyrodę a pielęgnowanie roślin było ich wspólną radością.

Największą miłość przelewała na swoich najbliższych. Była troskliwą matką Jacka i teściową Joasi. Jej serce biło najmocniej dla wnuczek – Klaudii i Laury. Los obdarzył ją też wyjątkowym szczęściem – zdążyła nacieszyć się prawnuczką, małą Bianką.

Żegnamy dziś sędzię, humanistkę, społeczniczkę, ale przede wszystkim wspaniałą Kobietę – dziedziczkę pięknych tradycji, która przekazała te wartości kolejnym pokoleniom.

Maria Klimczak zmarła w sobotę, 10 stycznia 2026 roku.

Przyjaciele z Komisji Historycznej i Stowarzyszenia Obywatelskiego

Tekst opracował Tadeusz Otulak

Edycja Adam Ludwiczak

 


Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.