IN MEMORIAM
ARCHIWUM
FACEBOOK
In memoriam

Andrzej Florkowski

Andrzej Florkowski zmarł w Poznaniu w czwartek 12 lutego 2026 roku w wieku 75 lat.

Serdeczny kolega, wierny przyjaciel z czasów młodości, tak bardzo w ostatnich latach oddany upamiętnianiu aktywności studenckich pokoleń w kulturze Poznania w drugiej połowie XX wieku. To właśnie Andrzej, wtedy w latach 70- tych z nieodłącznym aparatem fotograficznym w dłoniach pojawiał się w klubach studenckich – początkowo w klubie UAM Cicibór, potem znacznie częściej w zamkowej Od Nowie. Działał aktywnie w Studenckiej Agencji Fotograficznej, dokumentował Juwenalia, Studenckie Wiosny Kulturalne, premiery m.in. Teatru Ósmego Dnia, koncerty jazzowe, festiwale kultury studentów, był obecny na próbach i koncertach chórów – szczególnie Chóru Akademickiego UAM, bo tam śpiewała jego dziewczyna Ania, później żona, matka dwóch córek Zuzi i Marty, ukochana kobieta, z którą w szczęśliwym małżeństwie przeżyli ponad 50 lat.

W gorących latach osiemdziesiątych opozycjonista a w zawodowym i artystycznym dojrzałym już życiu wybitny nauczyciel akademicki na poznańskim Uniwersytecie Artystycznym, profesor, pedagog i wychowawca wielu pokoleń młodych studenckich artystów, wielokrotnie nagradzany odznaczeniami i nagrodami nie tylko krajowymi.

Tyle było jeszcze przed Andrzejem i przed nami zamierzeń i planów. Mówił o nich z pewnym zafrasowaniem i niepokojem. Wspominał o ciężkiej pracy przy zdigitalizowaniu swojego dorobku artystycznego, uporządkowaniu archiwów, przekazaniu zbiorów do CYRYLA. Na maj przygotowywał zdjęcia  o historii Chóru UAM na jubileusz 60-lecia powstania tego zespołu. W listopadzie, w Centrum Kultury ZAMEK, zaplanowana została retrospektywna wystawa Jego fotografii, tych które opisywały kulturę studencką w Poznaniu. Ta wystawa i to mocno opóźnione wydarzenie miało stanowić zakończenie Jubileuszu 75-lecia ZSP ale te, tylko tu wymieniane aktywności to tylko nam znana niewielka część planów i twórczych zmagań Andrzeja. Co będzie dalej, jutro pojutrze, co się z tym wszystkim stanie Artysto Najdroższy teraz gdy Ciebie zabrakło??? Pewnie zaciśniemy zęby i pięści i w gronie Twoich przyjaciół, Kochany nasz Kolego i Przyjacielu, spróbujemy sprostać wyzwaniom za Ciebie na przekór i pomimo tragicznej świadomości, że  już nigdy nie będziesz z nami i ta praca, taka na wskroś doskonała jak było to do tej pory nigdy już się nie powtórzy.

Żegnaj, żal, żal, wielki żal…

my_zsp w Poznaniu

 

PS Andrzej, jak zwykle ze swoją starannością i pieczołowitością przygotowywał, portret dla Zenka Laskowika na zakończenie kariery scenicznej i pracy artystycznej. Jedna z kilku sesji odbyła się w pomieszczeniach starej Od Nowy przy ul. Wielkiej i to tam, ta jedna jedyna z kilkudziesięciu prac, została ostatecznie wybrana i zaakceptowana. Nadał temu dziełu znamienny i symboliczny tytuł „Laskowik Stańczykiem z PRL-u”. W załącznikach znajdziecie ten portret Zenka i pamiątkowe ostatnie, bo któż wtedy mógł przypuszczać, że będzie to ostatnie nasze zdjęcie z Andrzejem. Jest też foto Andrzeja z młodości i to, w które koledzy wpisali informację o pogrzebie śp. Andrzeja Florkowskiego.

W ODNOWIE – od lewej Zbigniew Theus, Zenon Laskowik, Andrzej Florkowski.

„Zenon Laskowik – Stańczyk PRL-u”. Fotografia Andrzeja Florkowskiego.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.