Odszedł Cezary Ikanowicz
Dotarła do nas informacja, że odszedł Cezary Ikanowicz, współtwórca i pierwszy dyrektor BPiT ALMATUR.Jeszcze w sobotę (19 września), na gali z okazji 70-lecia Almaturu wielu jej uczestników starało się uzyskać informacje o samopoczuciu Cezarego. Dla „Almaturowców” (i nie tylko dla nich) jest on postacią ikoniczną. Dziś rano dotarła do nas smutna wiadomość o Jego śmierci.

Uroczystości pogrzebowe ś.p. Cezarego Ikanowicza
rozpoczną się o godzinie 10.30 , 30 września
w Sanktuarium Św. Andrzeja Boboli przy ul.Rakowieckiej 61 w Warszawie.
Dalsze informacje przekażemy w miarę ich napływu.
__________________________________________
CEZARY IKANOWICZ ODSZEDŁ NA WIECZNĄ WACHTĘ.
Miał 96 lat.
1-szy dyrektor Almaturu czyli równo 70 lat temu objął tę funkcję.
Dyplomata, pisarz, wykładowca akademicki oraz uznany ekspert w dziedzinie savoir-vivre’u i etykiety biznesowej.
Dyplomata Starej Dobrej Daty . Autor książek i podręczników.
Wiedział WSZYSTKO o Protokole Dyplomatycznym i jego meandrach. Wraz z ekscelencją ambasadorem JANEM WOJCIECHEM PIEKARSKIM ( też nasz @ kol z ZSP) napisali podręcznik tego przedmiotu dla SGH:
„Protokół dyplomatyczny i dobre obyczaje”, który doczekał się siedmiu wydań. Dziś kultowy biały kruk
Cezary Ikanowicz był doktorem nauk humanistycznych i pracował w placówkach dyplomatycznych, m.in. w Berlinie i Belgradzie. Rok 1979 r. Zastał go jako radcę ambasady w Belgradzie, a w 1980 r. już był wicedyrektorem Departamentu Konsularnego MSZ skąd udał się na w/w misje dyplomatyczną do Londynu gdzie pełnił zaszczytną funkcję KONSULA GENERALNEGO w randze Ministra Pełnomocnego w latach przełomu (80/90).
Zawsze był społecznikiem i chętnym do pomocy starszym kolegą. Zawsze mogliśmy na niego liczyć.
Bardzo niedawno bo 2-3 tygodnie temu na prośbę Antka Dragana zwróciłem się do Niego z zaproszeniem na seminarium lub gdyby nie mógł poprosiłem o tekst lub nagranie video – otrzymałem informację od Olgi Ikanowicz , że przyjść nie przyjdzie bo mu trudno ale postara się coś napisać.
NIE ZDĄŻYŁ ale chciał.
Jak zawsze był gotów odpowiedzieć życzliwością. Zawsze pozytywny.
Był współzałożycielem i wieloletnim Prezesem Klubu Byłych Dyplomatów.Angażował się w integrację środowiska byłych pracowników polskiej służby zagranicznej bo zawsze mu ZALEŻAŁO.
Zawsze do kiedy zdrowie mu pozwalało uczestniczył w pracach i spotkaniach Komisji Historycznej Ruchu Studenckiego oraz w naszych almaturowskich wydarzeniach.
Nie do wiary ale bliżej poznałem Cezarego ( CZARKA) na 25-leciu Almaturu w 1981 r w Giżycku.
TO WSZAK 45 lat przyjaźni! Zafascynował mnie swoimi opowieściami z okresu powstawania Almaturu czyli 1956-60. O kuluarach tworzenia biura podróży i turystyki dla studentów aby mogli zwiedzać świat i poznawać jego zasoby intelektualne , kulturalne, obyczaje i przemysł. Aby kształcić i rozwijać aspiracje i marzenia studentów, którzy beda stanowić o kształcie nowej wolnej Polski.
Wypuścić gołębie.
Opowiadał jak decyzją KC ucięto kawałek COS w Giżycku i przyznano Almaturowi prawem kaduka aby sie studenci uczyli żeglarstwa. Jak dodano do tego majątku ex jacht Goeringa REKIN, na którym potem Polanski nakręcił oskarowy NÓŻ W WODZIE. O tym jak powstawała baza hotelowa i wypoczynkowa Almaturu w Zakopanem czy nad morzem typu Żak 1 i 2 etc. On w tym był. Widzialł na wlasne oczy i sam działał na rzecz.
Dzielił się z nami szczerze swoim postrzeganiem skomplikowanej ówczesnej sceny politycznej i na tym tle ruchu młodzieżowego rozgrywanego podówczas przez rozmaite frakcje i koterie partyjne. Był czas odwilży. Wydawało się , że teraz po Stalinie już tylko bezchmurne niebo… Opowiadał o zawieranych krótkich i pokrętnych sojuszach; o otwartych na „nowe” graczach politycznych klasy późniejszego sekretarza KC Stefana Olszewskiego ( w 1956 przewodniczący ZSP) który później stal się symbolem partyjnego betonu. O światłych działaczach i lisich karierowiczach. O Józefie Tejchmie, Stanisławie Hasiaku czy Marianie Renkem ( nb który wcześniej też był w Międzynarodowym Związku Studenckim w Pradze jak i Stefan Olszowski ) O Jurku Kwiatku przewodniczącym ZSP, który zresztą siedział obok i potwierdzał. O roli wszechobecnych ubeckich wtyk; przestrzegał , że to się nie skończyło.
Znał życie i jego zaplecze.
Jako działacz studencki a potem dyplomata poznał kuluary nie tylko światła ramp. Poznał kuchnię i backyard – wiedział co mówi. Opowiadał o zabiegach weteranów ruchu studenckiego (jak wspomniany Jurek Kwiatek, czy Eligiusz Lasota, czy późniejsi : Stanislaw Ciosek, Gienek Mielcarek, Marek Karnecki , Piotr Makselon i inni ) których aktywność Cezary obserwował i dostrzegał – w szeregach partii aby utworzyć ścieżkę studenckiej wolności i niezależności w imię kształcenia nowoczesnej demokratycznej wolnej inteligencji. O uniwersalne prawdy i jedność środowiska.
(Był późniejszym wielbicielem „naszego” prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, z którym się znali i lubili. )
Chłonęliśmy te opowieści, a że Czarek miał dar gawędziarza słuchaliśmy z otwartymi ustami. Był pryncypialny w swoich poglądach, a jednak otwarty na dzień dzisiejszy i właśnie gruntownie znowu zmieniającą się Polskę. Cieszył się z nadchodzącej zmiany.
Rok później w 1982 r sam zostałem Naczelnym Almaturu i kontynuowałem spotkania starej gwardii gdzie zawsze Czarek był głównym i honorowym gościem. Na szczęście aktualny Prezes Almaturu Mirek Sikorski kontynuuje tą chlubną tradycję
Dwa razy w roku : Śledzik i Jajeczko wszyscy żyjący naczelni spotykali sie by wysłuchać bieżącego raportu Naczelnego Dyrektora o sytuacji i pozycji Biura udzielając mu cennych rad lub przypowieści.
Czarek miał zawsze coś na podorędziu…
Kiedy już pracowałem w świecie biznesu zaprzyjaźniłem się z synem Cezarego – Piotrem. Wybitnym finansistą. Viceprezesem PLL LOT a potem szefem Malev. Razem podróżowaliśmy i często też rozmawialiśmy nie tylko o biznesie ale i o Cezarym.
Bardzo Ci Piotrze współczuję utraty Taty ( i Tobie Olgo choć tylko raz się chyba spotkaliśmy) bo to Postać Wybitna i na zawsze pozostanie wpisana złotą czcionką w annały ruchu studenckiego, a jego imię wygrawerowane w sercach naszej ALMATUROWSKIEJ SPOŁECZNOŚCI.
Żegnamy DRUHA, MENTORA, Państwowca i Dyplomatę. Działacza Ruchu Studenckiego.
Żegnamy PRZYJACIELA.
Żegnamy Naczelnego Dyrektora ALMATURU z 1956 r.
Jego postać jest tak jednoznaczna i tak almaturowska, że pozwalam sobie zwrócić sie do wladz Komisji Historycznej Ruchu Studenckiego aby rozważyła utworzenie NAGRODY RUCHU TURYSTYCZNEGO imienia Cezarego Ikanowicza dla wybitnych postaci zasłużonych dla turystyki akademickiej i w ogóle dla turystyki ( moze i dyplomacji?).
Płyń Czarku ,
Niech wiatry Ci sprzyjają!
RIP
Zbyszek Wróbel
